Rozwód po włosku

„Rozwód po włosku” - „Divorzio all'italiana” (1961)

W drugiej połowie lat 50. XX wieku we Włoszech rozwinął się gatunek filmowy zwany „commedia all’italiana”, co w tłumaczeniu oznacza komedię w stylu włoskim. Uważa się, że jego prekursorem był Mario Monicelli, którego film pt. „Sprawcy nieznani”, wł. „I soliti ignoti” (1958) zapoczątkował gatunek istniejący aż do lat 70. XX wieku. Nazwa tego stylu znalazła odzwierciedlenie w tytule jednego z największych dzieł gatunku – oskarowego filmu Pietro Germiego pt. „Rozwód po włosku”, wł. „Divorzio all’italiana” (1961) z pierwszoplanową rolą Marcella Mastroianniego. To właśnie dzięki włoskim komediom wyłoniły się największe gwiazdy kina włoskiego, m.in.: Alberto Sordi, Monica Vitti, Claudia Cardinale, Vittorio Gassman, Totò oraz Sophia Loren.

Fabuła filmu

Hipotetyczne prowincjonalne sycylijskie miasteczko Agramonte, w którym – jak to ironicznie komentuje w prologu główny bohater, Ferdinando Cefalù – są aż dwadzieścia cztery kościoły, mieszka osiemnaście tysięcy ludzi, spośród których cztery tysiące trzystu to analfabeci a tysiąc siedmiuset jest bezrobotnych.
Ferdinando Cefalù, w postać którego wcielił się Marcello Mastroianni, to 37 letni, zubożały sycylijski szlachcic, znudzony swoim monotonnym życiem oraz pretensjonalną i niezbyt urodziwą żoną, Rosalią (Daniela Rocca). Jego życie zaczyna jednak nabierać powoli sensu, kiedy zakochuje się w 16 letniej, pięknej i zalotnej kuzynce, Angeli (Stefania Sandrelli), którą widuje jedynie w czasie wakacji, gdyż na co dzień mieszka ona w klasztorze, tam też zdobywa wykształcenie. Wraz z żoną, rodzicami oraz starszą siostrą, Ferdinando dzieli okazałą niegdyś kamienicę. Zamieszkuje ją również z wujem, który przejął skrzydło posiadłości za długi karciane ojca.

„Rozwód po włosku” - „Divorzio all'italiana”

Daniela Rocca jako Rosalia Cefalù oraz Marcello Mastroianni jako Ferdinando Cefalù

Ferdinando swój wolny czas spędza na miłosnych rozterkach oraz na karykaturalnym wyobrażaniu sobie sposobów na pozbycie się żony, na przykład wrzucenie jej do kotła, by zamienić ją w mydło lub wysłanie rakietą w kosmos. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że akcja filmu rozgrywa się w roku 1960 w konserwatywnych Włoszech, w których nie istnieje pojęcie rozwodu. To właśnie niebanalne małżeńskie rozterki przeżywającego kryzys wieku średniego bohatera stanowią centralny wątek komedii.

Bohater zainspirowany historią kobiety z Katanii, która zabiła swojego męża w afekcie, otrzymując złagodzenie kary, postanawia zrealizować swój własny plan pozbycia się żony. W tym celu uważnie studiuje kodeks karny, którego paragraf 587 mówi, że za zabójstwo w obronie honoru własnego lub rodziny przy nakryciu współmałżonka na zdradzie, wymiar kary zostanie złagodzony od 3 do 7 lat więzienia. Zdeterminowany do działania baron postanawia popchnąć żonę w ramiona innego mężczyzny. W tym celu znajduje odpowiedniego kandydata. Jest nim chrześniak miejscowego księdza, malarz, Carmel Patanè (Leopoldo Trieste), który od lat darzy uczuciem Rosalię. Niebawem angażuje mężczyznę do przywrócenia fresków w pałacu, podsycając w międzyczasie uczucie do swojej żony. Intrygę komplikuje jednak służąca państwa Cefalù – Sisina, która zaleca się do Carmelo bardziej niż Rosalia. Główny bohater, nazywany pieszczotliwie przez żonę „Fefé”, potajemnie nagrywa rozmowy na magnetofon w celu pozyskania dowodów zdrady.

Rozwód po włosku (1961)

Scena z filmu, w której Ferdinando Cefalù potajemnie nagrywa rozmowy żony i Carmelo w celu pozyskania dowodów zdrady

Podczas misternie zaplanowanego i wdrażanego planu, Ferdinando odkrywa, że Carmelo jest żonaty i ma troje dzieci. Jednak już niebawem okazuje się, że jego plan jest lepszy niż sam się tego spodziewał. Rosalia i Carmelo w końcu ulegają emocjom. Plan okazuje się jednak niedoskonały – podczas podsłuchiwania taśma kończy się w momencie, w którym para organizuje potajemną schadzkę na kolejny wieczór.

Rosalia udaje, że ma straszliwy ból głowy i pozostaje w domu, podczas gdy reszta rodziny wychodzi do kina na premierę skandalicznego filmu „La Dolce Vita”. Ferdinando potajemnie wymyka się z seansu i wraca do pałacu, aby nakryć zalotników na gorącym uczynku. Przybywając na miejsce widzi jak Rosalia w pośpiechu biegnie na stację kolejową. Sfrustrowany bohater musi jednak najpierw wrócić do posiadłości po broń, spóźniając się tym samym na pociąg, którym kochankowie odjeżdżają. Ponownie przeglądając swój plan i kodeks karny, utrwierdza się w przekonaniu, że musi zamordować żonę w obronie honoru. Sporządza fikcyjne donosy, w których sam siebie przedstawia jako rogacza: „Baronie Cefalù. Otwórz oczy!! Żona cię zdradza pod twoim własny dachem!! Przyjaciel”.

Marcello Mastroianni w filmie „Rozwód po włosku”

Kadr z filmu, w którym „Fefé” czyta jeden własnoręcznie napisanych anonimów przedstawiających siebie jako rogacza

Przez cały ten czas Angela potajemnie pisze do Ferdinanda listy, w których zapewnia mu miłość bez względu na wszystko. Jednen z nich przez przypadek zostaje przekazany ojcu dziewczyny, który nagle dostaje zawału serca i umiera. Na pogrzebie Ferdinando spotyka żonę Carmelo, która domaga się aby ten pomścił ich honor. Ponieważ Ferdinando specjalnie nie odpowiada, kobieta spluwa mu w twarz na oczach całego miasta, dając tym samym idealną wymówkę – zniewaga honoru własnego i rodziny z powodu ucieczki żony z kochankiem.
„Fefé” ostentacyjnie udaje, że jest chory i niezdolny do zareagowania na zdradę oraz obelgę jaka mu się przydarzyła. W ten sposób celowo wzbudza pogardę wśród wszystkich mieszkańców miasteczka, tworząc sobie wystarczające podstawy do usprawiedliwienia swego zbrodniczego zamiaru.

Tymczasem lokalny szef mafii, Don Ciccio Matara, oferuje pomoc w odnalezieniu pary. Gdy Ferdinando udaje się do kryjówki kochanków, natyka się na panią Patanè, która właśnie zastrzeliła męża, broniąc w ten sposób własnego honoru. Bohater nie widząc innego wyboru, podąża jej śladami i ostatecznie zabija żonę. Podczas procesu obrońca Ferdinanda obwinia za całą sytuację ojca bohatera, tłumacząc się brakiem miłości z jego strony. „Fefé” spędza mniej niż trzy lata w więzieniu, korzystając z amnestii. Po powrocie do domu spotyka czekającą na niego Angelę.
W końcowej scenie filmu Ferdinando i Angela są już po ślubie i płyną szczęśliwi łodzią. Ferdinando stwierdza „Tak, życie zaczyna się po czterdziestce. To prawda”. Kiedy kamera zjeżdża w dół ekranu Angela uwodzicielsko pociera stopą marynarza sterującego łodzią.

Końcowa scena komedii „Rozwód po włosku”

Ostatnia scena filmu, w której Ferdinando i Angela (Stefania Sandrelli) są już po ślubie

Barwna mozaika stylów klasycznej komedii all’italiana

„Rozwód po włosku” to przebojowa i błyskotliwa komedia wszech czasów, mistrza gatunku – Pietro Germiego. Widzowie zobaczą malowniczą włoską scenerią ukazaną w nietuzinkowy sposób, który będzie powtarzany w filmach jeszcze przez wiele dziesięcioleci. Film prezentuje zakorzenione nawyki i tradycje w karykaturalny sposób, podszyty ostrym sarkazmem. Przedstawione zdarzenia, choć zmyślone, wydają się być bardzo realistyczne.

Reżyser interesował się bowiem barwnym życiem południowych mieszkańców półwyspu. Bacznie obserwował sycylijską mentalność oraz oddziaływanie mafii na lokalne środowisko. Twórca komedii doskonale zestawił ze sobą różne gatunki oraz formy przekazu. Reżyser w satyryczny i groteskowy sposób zaprezentował absurdalne ówczesne prawo, które zakazywało rozwodów, dopuszczając jednocześnie zbrodnię w obronie honoru. W zabawny sposób ukazał małą sycylijską prowincję oraz jej mieszkańców, którzy nie stronią od plotek czy rodzinnych kłótni. Tak połączona mieszanka stylów stanowi jednak spójną całość, bawiąc a zarazem zaskakując.

Odtwórca głównej roli doskonale wpasował się w portret bohatera. Po mistrzowsku dopracowano zachowanie oraz charakteryzację, którą Mastroianni celowo przerysował chcąc ukazać beznadziejne położenie w jakim znajdował się główny bohater oraz nastroje w jakie popadał. Wykreowana przez aktora postać doskonale prezentuje się na ekranie oraz zachwyca swoją niebanalnością. Ekspresyjny wyraz twarzy, postawa i znudzenie Mastroianniego stanowią kwintesencję humoru oraz sprawiają, że film jest warty zobaczenia.

O dziwo Germi początkowo nie chciał powierzyć Mastroianniemu roli w swoim filmie. Reżyser, który wcześniej zajmował się kręceniem filmów dramatycznych uważał, że po wielkim sukcesie „Słodkiego życia” znany aktor nie będzie pasował do jego scenariusza. Marcello jednak chcąc wystąpić w filmie przesłał reżyserowi kilka fotografii, na których zaprezentował się w sposób, który całkowicie odbiegał od roli w filmie Federico Felliniego.
Aktor naśladując naturalne zachowanie reżysera wprowadził do swej roli słynny mimiczny podźwięk „czek-czek”, który podkreślał wewnętrzny nastrój głównego bohatera.
Rezultatem tego jest doskonała gra aktorska, po mistrzowsku zaprezentowana przez Mastroianniego, uzupełniona przez Leopoldo Trieste i Danielę Rocca oraz młodą Stefanię Sandrelli, która dzięki temu filmowi zyskała uznanie.

Marcello Mastroianni jako Ferdinando Cefalù

Główny bohater komedii – baron Ferdinando Cefalù aka „Fefè”, w którego postać się wcielił Marcello Mastroianni

Zakończenie

„Rozwód po włosku” to jeden z najbardziej znanych włoskich filmów. Nie tylko z tego powodu, że w 1962 roku zdobył nagrodę w Cannes dla najlepszej komedii oraz że docenili go również członkowie Akademii przyznając rok później Oscara za najlepszy scenariusz, ale również dlatego, że rozterki uczuciowe i przemyślenia o przestępstwie głównego bohatera zostały przedstawione na najwyższym poziomie sztuki filmowej, za co Marcello Mastroianni po raz pierwszy w swojej karierze został nominowany w 1963 roku do Oskara w kategorii aktor pierwszoplanowy oraz otrzymał Złoty Glob i Baftę.

Obraz oddawał rzeczywistość lat 50. i 60. we Włoszech. Ten tragikomiczny film, osnuty wokół konserwatywnego południa, spodobał się publiczności, ale wywołał również ogólną debatę na temat moralności oraz zalegalizowania we Włoszech rozwodów. Dopiero kilkanaście lat później Włosi w publicznym referendum wywalczyli prawo do rozwodów.

Komedia na tyle się spodobała, że kilka lat po jej premierze inny reżyser filmów komediowych, Vittorio de Sica, zainspirowany poruszoną w filmie tematyką wyreżyserował film „Małżeństwo po włosku”, wł. „Matrimonio all’italiana” (1964) z udziałem duetu Marcello Mastroianni i Sophia Loren, który również odniósł duży sukces. „Rozwód po włosku” zapoczątkował falę świetnych komedii a parafrazowanie tytułu tego filmu ukuło gatunek filmowy nazwany „commedia all’italiana”, który charakteryzował znaczną część włoskiej kinematografii lat 60. i 70. Z kolei cytat głównego bohatera mówiący, że „życie zaczyna się po czterdziestce” na stałe wszedł do kanonu aforyzmów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *